wtorek, 20 czerwca 2017

Wielki dzień

Jutro czeka Adasia wielki dzień - oficjalne i uroczyste zakończenie przedszkola. Co prawda do swojego przedszkola będzie jeszcze chodził przez kilka dni czerwca, a potem jeszcze kilka dni po wakacjach, w sierpniu. To jednak jutro będzie uroczyście. Będą występy i stroje galowe, i dyplomy pewnie i łzy wzruszenia...Te trzy lata minęły niesamowicie szybko.
Dzisiaj nawet nie będę sięgać do zdjęć z przedszkolnych początków, bo chyba zupełnie bym się rozkleiła. Te trzy lata temu, po niezbyt dobrych doświadczeniach z pierwszym przedszkolem, podjęliśmy z mężem decyzję o zmianie. Niełatwą. Okazała się ona najlepszą decyzją, jaką na tamten czas mogliśmy podjąć. Po dwóch tygodniach Adaś zaakceptował nowe przedszkole. Po trzech miesiącach miał swoich ulubionych kolegów. Po roku razem z całą grupą chodził na urodziny kolegów.
To miejsce, w którym spotkał się z ogromnym zrozumieniem, trafił na naprawdę kompetentnych wychowawców, wiele się nauczył. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby nie to przedszkole, dzisiaj nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Jest wiele rzeczy, o których nie pisałam i nie napiszę nigdy, takich tylko dla nas, które pokazały mi, na jakich cudownych, empatycznych i pozbawionych uprzedzeń kolegów Adaś trafił.

Tymczasem ćwiczymy rolę na jutrzejsze przedstawienie (Adaś zapewnia, że pomimo ponad tygodniowej nieobecności nadal wszystko świetnie pamięta), szykujemy białą koszulę, paczkę chusteczek - bo wiecie...i idziemy spać, bo przed takim dniem trzeba się porządnie wyspać.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza